Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 116 526 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

WOLSKIE COLOSEA

czwartek, 07 sierpnia 2014 22:16

Dwie mocno dziś zaniedbane wysokie rotundy z czerwonej cegły znajdujące się w okolicach ul. Prądzyńskiego i Brylowskiej, służyły przez około sto lat, jako zbiorniki gazu produkowanego w Gazowni Warszawskiej.

gazownia.jpg

 

Firma Gazownia Warszawska czyli Stara Gazownia swoje początki datuje na rok 1856 gdy Komitet Gazowy podpisał umowę koncesyjną z Niemieckim Kontynentalnym Towarzystwem Gazowym w Dassau na budowę gazowni. W efekcie jej zawarcia jako pierwsza powstała gazownia przy ul. Ludnej na Powiślu. W latach 1886-1888 zbudowano znacznie większą gazownię przy ul. Dworskiej (dzisiejsza ul. Kasprzaka). Już w rok po uruchomieniu dostarczała Warszawie 48% gazu produkowanego z węgla kamiennego. Od 1892r. znajdowała się przy niej fabryka chemiczna. W 1925r. gazownia stała się własnością miasta i od tego czasu nazywała się "Gazownia Miejska"

Zbiorniki zbudowano w latach 1886-88 mieściły tysiące metrów sześciennych gazu. W czasie II wojny światowej niemieckie pociski artyleryjskie trafiły w zbiorniki, ale te nie zostały wysadzone w powietrze ponieważ nie było wybuchu gazu. Pożar strawił jednak bardzo poważnie obydwie budowle, które odbudowano i oddano do użytku już w 1945r.

gaz.JPG

 

W 1978 r. zaprzestano produkcji gazu z węgla (rozpoczęło się na większą skalę wydobycie gazu ze złóż) i zakład na Woli stał się jedynie stacją przesyłową i magazynem.  Niektóre obiekty dawnej gazowni  zaadaptowano do nowych funkcji PGNiG, głównie biurowych a w budynku dawnej aparatowni pomiarowej oraz  tłoczni urządzono Muzeum Gazowni Warszawskiej. Od ponad 30 lat zbiorniki stoją puste niczym współczesne kolosea. Pomysły na zagospodarowanie obiektu bywały różne. A architektura i kubatura zbiorników sprzyja fantazji. W 1987r. Fundacja Wystawy “Warszawa Walczy 1939-1945” urządziła tu ekspozycję o Warszawie z czasów II Wojny Światowej. W budynku Aparatowni mieści się Muzeum Gazownictwa. W chwili obecnej obiekt należy do firmy Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA w Warszawie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

BUDYNEK PRZY UL. BEMA 65

czwartek, 07 sierpnia 2014 21:07

Ten stary ceglany budynek stojący tuż przy Alei Prymasa Tysiąclecia, widoczny poniżej na zdjęciu, to autentyczne, zachowane w formie szczątkowej, administracyjne i socjalne zabudowania dawnej Fabryki Towarzystwa Akcyjnego Przemysłowych Zakładów Mechanicznych Lilpop, Rau i Lowenstein.
bema.jpg


Spółka była największym zakładem przemysłowym międzywojennej Warszawy. Do 1939r. firma zajmowała czołową pozycję w polskim przemyśle maszynowym. Początki firmy sięgają 1818r. kiedy angielski kupiec Tomasz Evans i metalurg Józef Morris  utworzyli w Warszawie pierwszą odlewnię żelaza i metali kolorowych (Odlewnia i Rządowa Fabryka Machin). Nowa firma, po odejściu w 1824r. J. Morrisa, funkcjonowała pod nazwą „Bracia Evans” i znajdowała się początkowo przy ul. Pieszej, a następnie została przeniesiona na ul. Świętojerską (obydwie lokalizacje znajdowały się w pobliżu Nowego Miasta w stolicy). W 1855r. jako wspólnicy do spółki dołączyli Stanisław Lilpop i Wolhelm Rau (późniejszy dyrektor techniczny fabryki), obejmując funkcje zarządców Odlewni i Rządowej Fabryki Machin. Spółka „Lilpop i Rau” produkowała w tym okresie wagony i szyny kolejowe, co było związane z zamówieniami na nowo powstającą Kolej Warszwsko - Wiedeńską. W 1868r. do spółki dołączył przemysłowiec belgijski, baron Seweryn Loewenstein. Wniósł on kapitał, który pozwolił na wykup Rządowej Fabryki Machin na Solcu. W 1872 powołano do życia Akcyjne Zakłady Mechaniczne Lilpop, Rau i Loewenstein. W latach 1873–1875 spółka była głównym wykonawcą (jako Przemysłowe Towarzystwo Akcyjne Lilpop, Rau i Loewenstein), mostu kolejowego w Warszawie. W 1904r. rada nadzorcza spółki zezwoliła na zakup nowej posesji (dzisiejsze pozostałości fabryki przy ul. Bema 65) wraz z budynkami w Warszawie. W wykupionych budynkach fabrycznych znajdował się warsztat mechaniczny z suwnicą elektryczną o nośności 15 ton, duża tokarnia do wytwarzania kół zamachowych do maszyn parowych oraz heblarka. W frontowym budynku administracyjno-biurowym, znajdowały się archiwa, gabinety dyrekcji, sale posiedzeń, biura techniczne (I piętro) i mieszkania dla personelu (II piętro). W sąsiednim piętrowym budynku znajdowało się ambulatorium lekarskie oraz mieszkanie dyrektora fabryki (I piętro). W największym czteropiętrowym budynku z windą, znajdował się skład modeli wytwarzanych produktów. Po przebudowie zakładu produkcja fabryki „Lilpopa” została poszerzona, dystrybucję wyrobów ułatwiał dostęp do własnej bocznicy kolejowej, znajdującej się na wykupionej posesji. Do 1914r. wytwarzano mosty kolejowe i miejskie, realizowano prace wodociągowe, produkowano maszyny parowe różnych typów, pociski, a także wykonywano zamówienia Ministerstwa Wojny (głównie na tabor samochodowy). o wybuchu I wojny światowej, produkcja spółki została przestawiona na potrzeby armii rosyjskiej. W 1915r. produkcja została czasowo wstrzymana, a maszyny i urządzenia (zgodnie z rozkazem władz carskich) zdjęto z fundamentów i przewieziono w okolice Charkowa na Ukrainie. Po przeniesieniu fabryka wytwarzała bomby i pociski artyleryjskie. Po wybuchu rewolucji październikowej w 1917r. fabrykę na Ukrainie znacjonalizowano, a pracownicy powrócili do Polski. Mienie fabryki (maszyny, urządzenia itp.) częściowo odzyskano na mocy ustaleń traktatu ryskiego z 1921r, a następnie reaktywowano działalność produkcyjną na Woli w Warszawie. W okresie międzywojennym firma prosperowała ciągle i bez większych problemów ekonomicznych, produkowano lokomotywy, wagony kolejowe  tramwajowe, turbiny wodne, motopompy, maszyny pralnicze oraz inne urządzenia techniczne. W 1936 spółka podpisała umowę z koncernem amerykańskim General Motors Corporation. Gwarantowała ona spółce wyłączność na sprzedaż i prawo produkcji w Polsce samochodów marki: Opel, Opel Kadett, Buick, Chewrolet. W 1938r. zakład w Warszawie zajmował powierzchnię 22,5 ha i zatrudniał 3500 osób. Po rozpoczęciu okupacji niemieckiej zakład skonfiskowano na potrzeby gospodarki wojennej Niemiec, a następnie w styczniu 1940r. włączono do koncernu „Hermann Goring Werkre”. Po zakończeniu walk w Warszawie w październiku 1944r. specjalne oddziały niemieckie zniszczyły hale fabryczne zakładów wysadzając je w powietrze (ocalało jedynie kilka budynków biurowych). Po 1945r. zakłady nie zostały reaktywowane, kierownictwo spółki podejmowało nieskuteczne próby  reprywatyzacji majątku firmy przejętego przez władze PRL-u. W latach 1948–1952 w ocalałych ze zniszczeń wojennych budynkach biurowych przy ul. Bema 65 miały swoją siedzibę różne instytucje, np. Spółdzielnia „Pinokio” (producent zabawek), firma „Securitas”, przedsiębiorstwo Towarzystwa Świadomego Macierzyństwa, stacja maszyn liczących Biura Rozliczeń Budownictwa. W 2006 zgłoszono projekt rewitalizacji, który w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków miałby zostać przekształcony w nowoczesny kompleks usługowo-biurowy.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

WILLA ADAMA EMILA KOWALSKIEGO

niedziela, 15 grudnia 2013 12:48

Wśród dość monotonnej zabudowy ulicy Płockiej tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Kasprzaka na warszawskiej Woli wyróżnia się jeden niewielki pałacyk. To dawna willa przyfabryczna garbarni Adama Emila Kowalskiego (ul. Płocka 9/11) wzniesiona w latach: 1920-1930r. (niektóre zródła podają rok 1917). Sama fabryka powstała tu w latach 20-tych XX wieku i była umiejscowiona bardziej w głębi posesji (dalej od ulicy). Willa nie została wybudowana jako część ciągłej zabudowy tej ulicy lecz jako obiekt wolnostojący. Główna oś budynku leży na linii wschód – zachód. Budynek i dziedzińce z urządzoną zielenią po jego północnej i południowej stronie niejako „rozcina” pierzeję ulicy Płockiej, tworząc bardzo interesujący akcent urbanistyczny. Wyróżnia się także tym, że wyłamuje się z pierzei ulicy, jest ustawiony prostopadle do niej.

Obiekt wzniesiono w stylu eklektycznym nawiązującym do neobaroku i neoklasycyzmu – popularnych pod koniec XIX i na początku XX w. Budynek posiada dwie kondygnacje nadziemne, poddasze, częściowo adaptowane na cele mieszkalne i jest całkowicie podpiwniczony. Elewacje budynku są bogato dekorowane. Główny trzon budynku jest prostokątny z wystającym od strony północnej ryzalitem akcentowanym półkolistym gankiem z kolumnami. Elewacja północna ma charakter elewacji ogrodowej.

 

płocka 7i9.jpg

Natomiast strona południowa z dwoma, umieszczonymi symetrycznie, owalnymi wykuszami na poziomie I piętra i z balkonem z tralkową balustradą, przywodzi na myśl pałac. Obiekt posiada wysoki dach. Ze względu na kształt obiektu dach jest wielospadowy. Doświetlenie poddasza stanowią okna i naświetla typu „wole oko” oraz lukarny.

 

willa.jpg

    Pierwotnie na parterze budynku znajdowały się biura i magazyny zakładów garbarskich zlokalizowanych w sąsiednim obiekcie. Pierwsze piętro było wykorzystane jako mieszkanie Adama Emila Kowalskiego. Znajdowały się tam też pokoje gościnne. Po wojnie budynek został odebrany właścicielowi i zajęty przez wojsko najpierw rosyjskie, a następnie polskie. Znajdowały się tam biura. W późniejszym okresie zamieszkały tam rodziny wojskowe, a następnie budynek został przekazany Zarządowi Budynków w Dzielnicy Wola.  Cały pałacyk został podzielony na małe mieszkania, według numeracji jest ich 18, ale niektóre lokale są oznaczone podwójnymi numerami, więc praktycznie mieszkań jest 14.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

INSTYTUT GEOLOGICZNY

wtorek, 22 października 2013 18:49

Państwowy Instytut Geologiczny - powstał w 1919r. i jest największym ośrodkiem naukowo-badawczym polskiej geologii w Polsce. Prowadzi badania budowy geologicznej kraju dla celów rozwoju gospodarki narodowej i ochrony środowiska. Wykonuje i koordynuje zadania ważne dla planowania i realizacji polityki państwa, mające istotne znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju, w szczególności w zakresie gospodarki bogactwami i zasobami naturalnymi, gospodarki wodnej, ochrony środowiska, gospodarki przestrzennej oraz monitoringu środowiska i zapobiegania skutkom klęsk żywiołowych.

1.jpg

 

Początkowo, nie mając własnej siedziby, Instytut korzystał z gościnności Pałacu Staszica na Krakowskim Przedmieściu. Od 1930r. miał już własną siedzibę na ul. Rakowieckiej klasycystycznym budynku projektu Mariana Lalewicza. Niektóre detale dekoracyjne wykonano z kamienia pochodzącego z rozebranego w 1926r. soboru Aleksandra Newskiego na Placu Saskim (obecnie Plac Piłsudskiego). W czasie okupacji budynki Instytutu zostały zniszczone w 95%. Po wyzwoleniu Warszawy przystąpiono do odbudowy gmachów, którą ukończono w latach 1946-7. Zdecydowano wówczas o konieczności rozbudowy Instytutu. Budowę nowego gmachu rozpoczęto w 1948r.według projektu Marka Leykama i Czesława Krassowskiego. Budynek został oddany do użytku w 1952r. W 1959r. przed głównym wejściem do budynku od ul. Wiśniowej ustawiono głaz narzutowy, największy z wydobytych w obrębie miasta o kubaturze ok.10 m sześc. i wadze ponad 30 ton.

2.jpg


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

PAŁAC PACA NA MIODOWEJ

niedziela, 13 października 2013 14:16

Pałac Paca na ul. Miodowej 15 swymi początkami sięga czasów Jana III Sobieskiego. Zbudowany bowiem został w latach 1691-97 według projektu królewskiego architekta Tylmana z Gameren dla księcia Dominika Mikołaja Radziwiłła, kanclerza wielkiego litewskiego.

Do początków wieku XIX przez przeszło 100 lat pałac był własnością rodziny Radziwiłłów. W latach 1762-75 mieszkańcem dzierżawionego wówczas pałacu był Michał Fryderyk Czartoryski, współzałożyciel Familii, krewny Stanisława Augusta Poniatowskiego. Król odwiedza pałac na Miodowej przynajmniej raz w tygodniu uczestnicząc w każdą środę na obiedzie u wuja (Michał Fryderyk Czartoryski był rodzonym bratem Konstancji, matki króla). To właśnie stąd wieczorem 3 listopada 1771 król, wracający karetą został napadnięty przez oddział konfederatów barskich. Ranny w głowę został uprowadzony poza obwałowania miasta. Porywacze, choć gwałtowni z początku, w czasie drogi „wykruszyli się” z obstawy, tak że przy królu pozostał tylko jeden z nich – Jan Kuźma. On to podobno, ulegając perswazjom króla, puścił go wolno w okolicach dzisiejszej ul. Powązkowskiej, a potem padł na kolana, prosząc o przebaczenie. O tym, że całe porwanie było sfingowane przez samego króla dla poprawy opinii o władcy wśród jego przeciwników politycznych mówi się nawet dzisiaj lecz dajmy temu spokój.

Wśród kolejnych osobistości jakie kiedykolwiek odwiedziły pałac znalazł się Książę Józef Poniatowski. W dniu 19.03.1801r. z okazji imienin księcia urządzono tu pierwszą warszawską maskaradę. 

W pałacu wystąpił publicznie z koncertem 8-letni Fryderyk Chopin a w roku 1829 w jednej z przyulicznych oficyn mieszkał przez 5 miesięcy Juliusz Słowacki, który przeniósł się stąd na ul. Elektoralną skąd miał znacznie bliżej do pracy w Pałacu Komisji Rządowej Przychodu i Skarbu na Placu Bankowym.

Ale wracając do historii Pałacu Paca. Otóż w latach 1807-1809 okupacji pruskiej, znajdował się w nim teatr, później koszary wojskowe i lazaret. W 1825 roku nowy właściciel generał Ludwik Michał Pac generał wojsk polskich przebudował nabytek w stylu klasycystycznym na podstawie projektu sprowadzonego w 1822r. z Włoch Henryka Marconiego.

Monumentalna, trójarkadowa i wygięta w łuk, symetryczna, klasycystyczna brama wjazdowa powstawała w 1825r. podczas przebudowy. Jej kształt nie jest przypadkowy. Patrząc przez bramę na pałac, mamy wrażenie, że stoi on prostopadle do ulicy Miodowej. Tymczasem jest to złudzenie optyczne celowo zaplanowane przez architekta. Frontowe oficyny wraz z bramą wjazdową, powstałe w latach 1824-1826 „wyrównały” położenie pałacu względem ul. Miodowej powodując, iż całe założenie, zgodnie z zasadami klasycystycznymi, „stanęło” równiutko przy ulicy podobnie jak inne, sąsiednie XVIII wieczne przyuliczne pałace.

pac brama.jpg

 

Architektura bramy odwołuje się do elementów architektury antycznej czego przykładem jest nisza ze sklepieniem wykończonym półokrągłą kopułą, której kasetonowe zdobienia nawiązują do kopuły rzymskiego Panteonu. W niszy bramy projektował Marconi ustawienie posągu, co nie zostało zrealizowane. Nawiązaniem do antyku jest także fryz z płaskorzeźbą autorstwa Ludwika Kauffmanna przedstawiający rzymskiego polityka, dowódcę wojskowego i konsula Tytusa Kwinkcjusza Flaminusa ogłaszającego uroczyście w 196r. p.n.e. na igrzyskach istmijskich w Koryncie wolność miast greckich. Jest to jedna z najlepszych klasycystycznych rzeźb w Warszawie. Rytmiczne trójdzielne rozmieszczenie figur ludzkich i zwierząt, zgodne z rytmiką trzech łuków bramy, tworzy typową dla klasycyzmu symetrię.

W 1835r. za czynny udział generała Paca w powstaniu listopadowym, jego majątek został skonfiskowany zaś sam Pac emigrował do Francji, Anglii, Włoch i wreszcie Turcji gdzie zmarł w sierpniu 1835r.

W latach 1848-1875 budynek był siedzibą Rządu Gubernialnego. Pałac zniszczono w czasie powstania warszawskiego, odbudowany został w latach 1948-1953. Autorami tej nieco luźnej rekonstrukcji są Henryk Białobrzeski i Czesław Konopka. Po odbudowie Pałac został siedzibą Ministerstwo Zdrowia.

Architektura.

O ile zewnątrz panuje niepodzielnie klasycyzm, oparty o renesans włoski, o tyle wnętrza obok klasycyzmu, przejawiały rodzący się historycyzm. W sumie pałac należał do najciekawszych i największych w Warszawie - liczył 230 sal i pokoi, po przebudowie rosyjskiej nawet 260.

SALA KOLUMNOWA – zajmuje centralną część pałacu i jak przystało na obiekt najbardziej reprezentacyjny jest najwyższa bo dwupiętrowa, monumentalna z potężnymi kolumnami korynckimi oraz krużgankami (galeriami). W swojej konstrukcji odwoływała się do słynnego gmachu Teatru Olimpijskiego w Vincenzy projektu XVI wiecznego włoskiego architekta Andrea Palladio. W  czasach, kiedy budynek był w rękach prywatnych (najpierw rodziny Radziwiłłów, a potem generała Ludwika Paca), pełniła rolę jadalni oraz sali balowej.Kiedy w 1875 r. przeniósł się tu sąd okręgowy Sala Kolumnowa pełniła funkcję sali rozpraw. To w niej odbywał się w 1890r. głośny proces o zabójstwo aktorki warszawskiej Marii Wiśniowskiej przez oficera huzarów, Aleksandra Barteniewa. Tu także w 1922r. miał miejsce proces Eligiusza Niewiadomskiego, zabójcy prezydenta Gabriela Narutowicza a w 1932r. – proces brzeski. Sala ta jest również znana z literatury, to w niej Bolesław Prus umieścił scenę licytacji kamienicy Łęckich, bohaterów powieści „Lalka”. Obecnie sala pełni funkcję sali konferencyjnej, czasem także koncertowej gdyż ma bardzo dobrą akustykę.

pac sala kolumnowa.jpg

 

SALA MAURETAŃSKA – niewielka, w kolorach złotym, pomarańczowym, niebieskim i zielonym, raczej ciemna i mało przytulna. W dużej części przetrwała ostatnią wojnę. Oryginalne są nawet znajdujące się tu meble np. oryginalny, intarsjowany cabinet. Była pierwotnie łazienką, dziś gabinetem konferencyjnym, tu minister przyjmuje wyjątkowych gości. Istotną cechą architektury arabskiej jest niezwykły rozwój dekoracji pokrywającej każdą powierzchnię przedmiotu niezależnie od materiału z jakiego został wykonany. Wobec zakazu przedstawiania zwierząt i ludzi, najczęstszą formą dekoracji był ornament roślinny i geometryczny, który przerodził się w arabeskę. I istotnie wszystkie ściany pokoju od podłogi i wraz z sufitem udekorowane zostały bardzo bogatym w zdobienia, geometrycznym, powtarzalnym dekoracyjnym wzorem w formie stylizowanej wici roślinnej, której towarzyszą pięknie wykaligrafowane wersety z Koranu. Ciekawostką sali jest fakt, iż podczas odbudowy sali po zniszczeniach wojennych zatrudnieni przy jej odbudowie nie znali języka arabskiego i wszystkie inskrypcje są zamontowane do góry nogami. Po obydwu stronach sali tzn. przy wejściu i w głębi sali, nieopodal niewielkiego okna zobaczymy tak charakterystyczne dla architektury islamskiej łagodne, półkoliste łuki podkowiaste wsparte na cienkich kolumnach o dość masywnych, bogato dekorowanych głowicach.

pac mauretanska.JPG

 

SALA GOTYCKA  - była kiedyś kaplicą pałacową. A swój wystrój zawdzięcza zdaniu Paca i Marconiego, którzy uznali, iż styl neogotycki będzie najbardziej godny, słuszny i właściwy z racji swojej doniosłości przy dekoracji sali pałacowej służącej skupieniu i modlitwie. Styl gotycki uważano bowiem za odpowiedni do budowy okazałych budynków użyteczności publicznej takich jak kościoły, ratusze czy zamki. Spośród budynków świeckich jako jeden z wczesnych przykładów architektury neogotyckiej w naszym kraju można wymienić inny pałac tegoż samego Paca – w Dowspudzie z 1820r. Największą ozdobą sali jest sufit ze sklepieniem gwiaździstym, żebra rozchodzą się promieniście tworząc zarys gwiazdy. To jedno z niewielu takich sklepień w Warszawie. Na ścianach między schodzącymi z sufitu, wyraźnie zaznaczonymi żebrami znajdują się wnęki w postaci sporych, gładkich płaszczyzn zwane blendami, których wnętrze pokrywane jest białym tynkiem. Wśród ozdób: łuki, laskowania, rozety, smukłe wieżyczki i okno gotyckie, wypełnione ongiś witrażem. Nad oknem - wimperga - dekoracyjne wykończenie w kształcie wysokiego trójkąta. śród ornamentów rzeźbiarskich pojawiają się motywy roślinne i zwierzęce z wykorzystaniem rodzimych wzorów, wykorzystujących powszechnie znane kształty np. winorośli, bluszczu, liści koniczyny, dębu czy najzwyklejszych polnych kwiatów. Obróbka detali rzeźbiarskich jest niezwykle staranna, nie ma znaczenia, czy element architektoniczny będzie mógł być podziwiany przez widza, czy też umieszczony wysoko ponad ziemią pozostanie niewidoczny w swoich szczegółach. Artysta tworzył na chwałę Boga.

SALA KASETONOWA – swoją nazwę zawdzięcza pięknej stuikowej dekoracji sufitu. Kasetony to prostokątne, modułowe zagłębienie w konstrukcji stropu zdobione w pałacu stiukowymi rozetami w formie kwiatów. Stiuk natomiast jest materiałem zdobniczym będącym mieszaniną gipsu, wapienia i drobnego piasku lub pyłu marmurowego. Ten mokry tynk szlachetny jest bardzo łatwy do formowania, natomiast bardzo szybko wysycha utrwalając nadany mu przez artystę kształty. Powyższa sala w Pałacu pełniła funkcję sieni, obecnie odbywają się w niej konferencje prasowe.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

niedziela, 21 września 2014

Licznik odwiedzin:  291 552